Image Alt
Blog

Różne oblicza Danii

Z czym Wam się kojarzy Dania? Młodszym pewnie z klockami LEGO i baśniami Andersena, tym starszym być może z Hamletem i piwem Carlsberg. Do tego kultowe kryminały, restauracje wyróżnione gwiazdkami Michelin i królujący w mediach społecznościowych hashtag ludzi szczęśliwych, czyli #hygge. Przyjrzyjmy się tej różnorodności, zwiedzając Kopenhagę i Bornholm.

Dania energetyczna

Kopenhaga to zdecydowanie miasto dla aktywnych. Na każdym skwerku mieszkańcy grillują, opalają się i biegają. Sporo tu modnych miejsc, w których zdecydowanie „się dzieje” – pełna klimatycznych knajpek dzielnica Christianshavn, handlowy deptak Strøget, a przede wszystkim Nyhavn. Siedemnastowieczny port to kolorowe kamienice, przycumowane wzdłuż kanału stateczki i… bujne życie artystyczne! To z tego powodu niegdyś mieszkał tu bajkopisarz Hans Christian Andersen.Będąc w stolicy, nie sposób nie zobaczyć królewskich rezydencji – Zamku Christiansborg i Pałacu Amalienborg. Miłośnicy „prawdopodobnie najlepszego piwa na świecie” pewnie zajrzą do muzeum Carlsberga. A tym, którym ciągle za mało, niech koniecznie przejrzą ofertę kulturalną na nadchodzący sezon, bo w tym mieście pęka ona w szwach. Cykl imprez ulicznych Copenhagen Distortion czy jeden z popularniejszych w Europie fashion weeków udowodnią, że Kopenhaga nie ma nic wspólnego z mrokiem i rozciągniętymi swetrami, jakie kojarzycie, chociażby z seriali kryminalnych „Forbrydelsen” i „Most nad Sundem”.

Dania spokojna

Bornholm to z kolei idealne miejsce, aby praktykować mindfulness. Każda część wyspy zaprasza, aby się na chwilę zatrzymać i pokontemplować. Na północy strome klify, o które z wielką siłą rozbijają się fale. Na jednym z nich ruiny zamku Hammershus, pochodzące z XIII wieku. Centrum wyspy to jeden z największych kompleksów leśnych Danii – Almindingen, w którym natkniecie się na małe jeziorka i wielkie głazy narzutowe, które podobno ciągle się ruszają! Nieco bardziej na zachód leży największe miasto wyspy – Rønne, a w nim najmniejszy domek, kościół Św. Mikołaja i latarnia morska z XIX wieku. Gdzie można zdrowo poleniuchować? Zdecydowanie na południu! Szczególnie warto poleżeć na piaszczystej plaży w Dueodde. Kto woli bardziej aktywny odpoczynek, koniecznie niech weźmie ze sobą rower – na wyspie jest prawie 250 kilometrów ścieżek. Gdziekolwiek nie pojedziecie, możecie mieć pewność, że natkniecie się na pocztówkowy krajobraz. Nie ma chyba na świecie miejsca bardziej hygge…

Dania na wyciągnięcie ręki

Wbrew pozorom Dania nie jest wcale daleko. Unity Line ma w swojej ofercie bilety łączone, dzięki którym szybko i wygodnie dostaniesz się do obu miejsc. Ciekawym rozwiązaniem są wycieczki zorganizowane. Można zwiedzić samą Kopenhagę (Kopenhaga w jeden dzień, Odwiedziny u Hamleta i w królewskiej Kopenhadze) lub tylko Bornholm (Bornholm – zielona wyspa Bałtyku), bądź za jednym zamachem sprawdzić dwa rejony (Różne oblicza Danii). To jaką Danię wybieracie?

W dzielnicy Nyhavn mieszczą się popularne restauracje, knajpy i kluby. Kiedyś mieszkał tam Hans Christian Andersen, najpierw pod Nyhavn 20, później przeprowadził się pod nr 67 i 18.
Zamek Christiansborg
Rønne to oaza spokoju. Wizytówką miasta jest górujący nad resztą budynków kościół Św. Mikołaja