Image Alt
Blog
Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 1

Ponad prawem Polska czy Skandynawia?

Od lat kryminały są jednym z najchętniej czytanych gatunków literackich. Niezliczone zwroty akcji, mroczne scenerie i charakterystyczne postaci oddziałują na ludzi niezależnie od płci, wieku, zainteresowań czy nawet kultury. Chęć rozwiązania zagadki, wyprzedzenia autora choćby o jeden krok absorbuje uwagę odbiorcy, dając iluzoryczne wrażenie przebywania w środku akcji, cichego towarzyszenia detektywom, policji lub dziennikarzom.

Korzeni skandynawskich powieści z dreszczykiem możemy się doszukiwać już w latach 60. Wtedy to Maj Sjöwall i Per Wahlöö rozpoczęli pisanie serii „powieści o przestępstwie” (Roman om ett brott), której głównym bohaterem był oficer wydziału zabójstw sztokholmskiej policji, Martin Beck. Również w latach 60. zaczęła się kariera Joanny Chmielewskiej, nazywanej polską Agatą Christie, która w ciągu całej kariery wydała kilkadziesiąt powieści. Do dziś łączny nakład jej książek przekroczył w Polsce 5 milionów egzemplarzy. I gdy po latach mogło się zdawać, że temat kryminałów został wyeksploatowany i ciężko w nim jeszcze czymkolwiek zaskoczyć, zawrzało po obu stronach Bałtyku. W 1999 r. Marek Krajewski wydał pierwszą część sagi o Wrocławiu – „Śmierć w Breslau”, a w 2005 r. ukazała się książka Stiega Larssona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, która zapoczątkowała sagę „Millenium”. Na fali popularności tych pozycji powstały i wciąż powstają nowe historie, a ilość powieściowych ofiar w kraju nad Wisłą i w Skandynawii nie maleje…

Tworzone w bólach

Kryminały często piszą pasjonaci. Tworzą, nie tylko dlatego, że chcą zdobyć popularność i sławę, ale i dla sprawy. Nie wszyscy poświęcają się oczywiście swojej pasji tak bardzo jak Larsson, który od przepracowania zmarł z powodu rozległego zawału mięśnia sercowego i nawet nie doczekał sukcesu swych książek. Było to dokładnie 9 listopada 2004 r., w rocznicę „kryształowej nocy”, czyli pogromu Żydów przez nazistów w 1938 r., świętowaną przez szwedzkich neofaszystów. Larsson jako wielki przeciwnik tego ruchu współtworzył antyfaszystowskie pismo „Expo”, będące pierwowzorem tytułowego tygodnika „Millennium” z jego powieści. Tego dnia pisarz był totalnie zaganiany, ponieważ koordynował działania, które miały przeciwstawić się faszystowskim manifestacjom w Sztokholmie. W pewnym momencie, po wbiegnięciu po schodach w redakcji padł na ziemię, a wkrótce potem zmarł w szpitalu.

Miasto na pierwszym planie

Coraz częściej w kryminałach miasto nie stanowi jedynie scenerii, ale staje się pełnoprawnym bohaterem. Autorzy odsłaniają mroczną stronę znanych miejsc, często funkcjonujących w świadomości jako spokojne, wręcz nudnawe, gdzie teoretycznie nic nie może umknąć oczom lokalnej społeczności. Tak jest chociażby w przypadku Ystad, znanego z powieści Henninga Mankela. Zostało w nich przedstawione jako miasto ciemne i posępne, gdzie z rzadka pojawia się słońce i króluje melancholia. Klimat ten odzwierciedlać ma psychiczne rozterki bohaterów. Podobnie jest z Fjällbacką, do której po latach powraca Erika, bohaterka kryminałów Camili Läckberg. W tej dawnej osadzie rybackiej, będącej aktualnie turystycznym kurortem na wybrzeżu Szwecji, rdzenni mieszkańcy znają się od zawsze, a nowi przybysze budzą niezdrowe emocje. Nie inaczej wygląda sytuacja po polskiej stronie. Sandomierz z „Ziarna prawdy” Zygmunta Miłoszewskiego jest miejscem negatywnym, w którym panują zimno, opustoszałe przestrzenie, ospałość i szarość. Nie oznacza to, że przedstawiany w książkach wizerunek miast jest prawdziwy, co jasno przyznał Marek Krajewski, autor serii kryminałów retro o Wrocławiu w wywiadzie dla Gazety Wyborczej: „Wrocław przedwojenny (…) w rzeczywistości był miastem spokojnym, pięknym i bezpiecznym. A pod moim piórem przekształcił się w prawdziwe Sin City, gdzie w każdym zaułku czyha zbrodnia, za każdym rogiem seryjny morderca. To jawna deformacja literacka. Podobnie jak Wrocław 1956 roku z „Władcy liczb”. To miasto zdeformowane przeze mnie, pojawiają się w nim bezwzględne, krwawe i brutalne bandy bikiniarzy popełniające okrutne zbrodnie.”

Bohaterowie z ludzką twarzą

Kryminały często powstają w formie serii, a główna postać (lub też grupa) pojawia się w jej kolejnych częściach. Realizacja tego założenia wymaga stworzenia wielowymiarowych bohaterów. Takich, których przyzwyczajenia, poglądy czy powiedzonka będą na tyle wyraziste, że nie znużą czytelnika na przestrzeni kilku powieści i na tyle niejednoznacznych, że mimo rosnącego stopnia znajomości, wciąż będą potrafili zaskakiwać. Kurt Wallander wykreowany przez Henninga Mankella jest dość przeciętnym z wyglądu, otyłym facetem, pełniącym funkcję policjanta śledczego w Ystad. Ma za sobą rozstanie z żoną i samobójczą próbę córki, co w połączeniu z pracą i trybem życia odbija się na jego psychice. Być może właśnie dlatego, jest w stanie tak dobrze analizować zachowania i motywy innych ludzi, choć jego sądy bywają też ksenofobiczne, seksistowskie i niesprawiedliwe. Nie przeszkodziło mu to zyskać sympatii czytelników na całym świecie. Na drugim biegunie skandynawskich kryminałów znajduje się Lisbeth Salander – wytatuowana, nieprzystosowana społecznie i cierpiąca na zespół Aspergera hakerka z trylogii „Millenium” Larssona. Zazwyczaj emanuje od niej wrogość, ale w swojej bezwzględności jest sprawiedliwa i zawsze broni słabszych, zazwyczaj zza ekranu komputera. Kobiety są także głównymi bohaterkami polskich powieści kryminalnych. Joanna Chyłka – postać z książek „Kasacja”, „Zaginięcie” i „Rewizja” Remigiusza Mroza została przedstawiona jako pyskata i pewna siebie pani prawnik. Uwielbia szybką jazdę samochodem, steki oraz głośną, rockową i metalową muzykę. Z kolei profilerka Sasza Załuska stworzona przez Katarzynę Bondę, w trylogii, na którą składają się pozycje „Pochłaniacz”, „Okularnik” i „Lampiony”, w życiu prywatnym zmaga się z wieloma problemami. Jest alkoholiczką z mroczną przeszłością – ma córkę z mężczyzną podejrzewanym o rytualne morderstwa. Jak widać, wśród bohaterów polskich i skandynawskich kryminałów można odnaleźć podobieństwa. Może nie w samym zachowaniu czy pojedynczych cechach, ale zbliżonej konstrukcji postaci i ich złożoności. Eksplorowanie mrocznych zaułków miast i odkrywanie ich tajemnic, to także wyraźna wspólna cecha. Wydaje się, że kryminał jest gatunkiem niezwykle uniwersalnym, funkcjonującym ponad narodowościami. Dowodzi tego, chociażby sukces książek Krajewskiego za granicą, w tym w Anglii, kolebce powieści kryminalnej, a Stieg Larsson swego czasu znajdował się na 2. miejscu listy najpoczytniejszych pisarzy na świecie.

Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 2
Ze względu na liczbę wydanych powieści i konstrukcję fabuły Chmielewska jest porównywana do Agathy Christie.
Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 3
Katarzyna Bonda, obwołana królową polskiego kryminału, sama przyznaje, że zaczęła pisać powieści po wypadku samochodowym, w którym potrąciła i zabiła starszego człowieka. Dostała wyrok w zawieszeniu i leki psychotropowe od psychiatry. „Nie mogłabym opowiadać o niczym innym niż sytuacja krytyczna życie kontra śmierć. To, że zaczęłam pisać, było bezpośrednio spowodowane tym, że chciałam ułożyć sobie siebie na nowo…” – dowiadujemy się z wywiadu, którego udzieliła „Dużemu Formatowi”.
Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 4
Książki Marka Krajewskiego zostały przetłumaczone na 20 języków. Ukazały się także w Anglii – ojczyźnie kryminałów.
Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 5
W swoich książkach Marek Krajewski wykreował krwawy obraz Wrocławia.
Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 6
Ystad, na kartach powieści Mankella kryje wiele mrocznych tajemnic.
Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 7
Trylogia „Millenium” sprzedała się na całym świecie w ponad 80 mln egzemplarzy.
Ponad Prawem Polska Czy Skandynawia? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 8
Fjällbacka – szwedzki, malowniczy kurort stał się miejscem akcji kryminalnych powieści Camili Läckberg.