Image Alt
Blog
Nieznane Oblicza Bornholmu - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 1

Nieznane oblicza Bornholmu

Malownicza wyspa leżąca w południowozachodniej części Bałtyku przyciąga setki tysięcy turystów rocznie. Oferuje doskonałe warunki do wspinaczki po skałach, szerokie plaże, 250 kilometrów tras rowerowych i wyjątkowy klimat morskich miasteczek. Jednak niewiele osób wie, że poza tym kryje także fascynujące legendy i pełne intryg historie…

430 000 $ NA POSZUKIWANIA TROLLA

Według lokalnych podań wyspą opiekuje się mały, sympatycznie wyglądający troll zwany Krølle Bølle, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „kędzierzawego opryszka”. Przydomek odnosi się do wyobrażeń o jego wyglądzie – kręconym włosku na głowie i kołtunów na ciele, oraz charakterze. Stworzenie podobno bywa strasznym psotnikiem i lubi płatać figle mieszkańcom wyspy, głównie pod osłoną nocy, ponieważ zbyt duża ilość światła dziennego może zamienić trolla w kamień. Tę ciemniejszą stronę natury Krølla symbolizują rogi, będące jego atrybutem. Jednak w głębi duszy jest on poczciwą i dzielną istotą, która podczas najazdu Szwedów na Bornholm, postraszyła ich tak bardzo, że ci w popłochu zawrócili do swojego kraju. Nikogo nie powinno specjalnie dziwić, że miało to miejsce ponad 300 lat temu, ponieważ trolle są niebywale długowieczne. Stworzenie żyje w lesie Langebjerg, w pobliżu ruin zamku Hammershus. Zgodnie z legendą mieszka z nim także ojciec Bobbarækus, mama Bobbasina i siostra Krølle Borra. Można się jednak natknąć na inną wersję, mówiącą, że domem trolli są podziemia Bornholmu, które zajmują wspólnie z „podziemnymi ludźmi”. Jeśli komuś zdarzy się dostrzec nocą grupkę niewielkich postaci w wełnianych ubraniach i czerwonych kapeluszach, istnieje spore prawdopodobieństwo, że właśnie wpadł na ich trop. Postać Krølle Bølle została stworzona przez Ludviga Mahlera i pierwszy raz pojawiła się w rysunkowej książce wydanej w 1946 roku. Dzisiaj jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli wyspy. Występuje na koszulkach, puzzlach, nawiązują do niego przekąski w lokalnych barach, a turyści mogą spróbować lodów przygotowywanych specjalnie na jego cześć. Trolla pokochali liczni podróżni z Niemiec i dzięki temu, synowi Ludviga – Olemu, udało się opublikować książkę także w ich kraju. Dla większości ludzi cała otoczka towarzysząca legendzie ma oczywiście żartobliwy wymiar, jednak o tym jak istotną rolę pełnią lokalne podania w Skandynawii, świadczy chociażby fakt, że w 2014 roku Uniwersytet Kopenhaski przyznał doktorantowi grant w wysokości 2,5 miliona duńskich koron (430 000 $) na badania dotyczące istnienia mitycznych, podziemnych trolli na Bornholmie i wpływu wierzeń na tamtejszą społeczność. Student Lars Christian Kofoed Rømer streścił sedno swojej pracy naukowej w następujący sposób: „nie powinno być dyskusji o tym, czy podziemne życie istnieje czy nie, to historia o tym, w jakim stopniu jesteśmy przywiązani do miejsca”.

ROTUNDY NIE Z TEJ ZIEMI 

Jedną z największych tajemnic Bornholmu stanowią nietypowe XII-wieczne kościoły rotundowe w Østerlars, Olsker, Nyker i Nylar. Wyobraźnię szczególnie mocno pobudza brak jakichkolwiek danych na temat budowniczych wymienionych obiektów. Wiadomo jedynie, że powstały one mniej więcej w tym samym czasie na niewielkim obszarze wyspy. Dokładna analiza ich rozmieszczenia prowokuje do zaskakujących domysłów… Niektóre z fresków znajdujących się w największej z okrągłych świątyń w Østerlars przedstawiają dziwne postacie z głowami psa, gwiazdozbiory itp. Tego typu znaki są charakterystyczne dla kościołów stawianych przez templariuszy w południowej Francji. Dwójka badaczy śladów zakonu oraz tzw. świętej geometrii Reling Haagensen i Henry Lincoln postanowiła połączyć liniami na mapie wszystkie punkty bornholmskich rotund. Uzyskana w ten sposób figura przypomina coś na wzór piramidy. Do pełnego obrazu brakuje zaledwie jednego wierzchołka, który powinien znaleźć się na terenie obszaru Almindingen w pobliżu Jeziora Ølene. W takim wypadku punkt przecięcia przekątnych podstawy otrzymanego ostrosłupa pokrywa się dokładnie z miejscem twierdzy królewskiej Lilleborg i leży na linii prostej wyznaczonej przez zamek Hammershus i Olsker. Inna teoria głosi, że schemat rotund może być odzwierciedleniem Gwiazdozbioru Kruka, który składa się z 15 gwiazd, a 4 najjaśniejsze tworzą figurę przypominającą trapez. W kulcie solarnym kruk łączony jest ze słońcem, światłem i proroctwami. W starożytnej Grecji towarzyszył bogowi światła Apollinowi, w Persji także związany był z bóstwem światła i słońca. Okrągły kształt kościołów z filarem pośrodku, który w rysunkowym rzucie z góry wygląda jak symbol słońca oraz malowidło nad łukiem prezbiterium kościoła w Nyker, przedstawiające mężczyznę z promieniami wokół głowy i kłosem zboża w dłoni również odsyłają do skojarzeń z kultem solarnym. Wg niektórych teorii obraz ten może przedstawiać celtyckiego boga słońca Lugha, a święto Lughnasadh na jego cześć, bywało obchodzone także w Skandynawii. Kolejnym elementem w tej układance jest fakt, że nazwa Lugh pochodzi od… kruka! Żadna z powyższych hipotez nie została nigdy udowodniona, ale ilość tropów i wskazówek wydaje się zbyt duża, by traktować je jedynie jako podkolorowane ciekawostki. Kto posiadał tak olbrzymią wiedzę z zakresu matematyki i astronomii, aby wybudować kościoły w takim położeniu? Także sama funkcjonalność poszczególnych pomieszczeń i kondygnacji bornholmskich świątyń pozostaje nierozstrzygniętym zagadnieniem. Właśnie z tych powodów od lat pozostają symbolem wyspy, przyciągając uwagę badaczy i licznych turystów.

JAK ROZWŚCIECZYĆ STALINA?

Z Bornholmem wiążą się nie tylko mity i nierozwiązane zagadki, ale również przełomowe wydarzenia historyczne. W jednym z nich brał udział polski lotnik, podporucznik Franciszek Jarecki. Wszystko rozegrało się 5 marca 1953 roku, w dniu śmierci Józefa Stalina. Samolot MiG-15 będący na wyposażeniu państw komunistycznych z bloku wschodniego, w latach 50. uchodził za maszynę najwyższej jakości. Sowiecka konstrukcja pozostawała tajemnicą do tego stopnia, że Amerykanie wyznaczyli za jej przekazanie nagrodę w wysokości 50 tysięcy dolarów (na tamte czasy była to ogromna suma). Taki stan rzeczy zbiegł się z prześladowaniem Franciszka Jareckiego przez Informację Wojskową, chcącą pozyskać go do składania donosów. Oficer zaczął myśleć o ucieczce z kraju, której dokonał właśnie 5 marca 1953 roku. Podczas patrolu lotniczego, podporucznik Ludowego Wojska Polskiego wykorzystał zachmurzenie i odłączył się od reszty formacji. Odrzucił obciążające samolot zbiorniki paliwa i zszedł na niższą wysokość, aby uniknąć wykrycia przez radar. Przez radio została podana informacja o wypadku, ale nieufni Sowieci rozkazali wysłać 8 samolotów w pościg. Jareckiemu udało się jednak uciec, ponieważ ścigający podawali sobie wzajemnie swoje pozycje. Spodziewał się, że na Bornholmie znajdzie duże wojskowe lotnisko, tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna i musiał lądować na grząskiej łące. Po doskonałym manewrze, pilot opuścił samolot i spotkał duńskich żołnierzy. Na ich widok wypowiedział słynne zdanie „Komunizm kaput, asylum”. Wiadomość o wydarzeniu rozprzestrzeniła się w błyskawicznym tempie, na chwilę przyćmiewając wieści o śmierci Stalina. Spekulowało się nawet, że to właśnie informacja o ucieczce na Bornholm przyczyniła się do śmierci sowieckiego dyktatora, wywołując szał, a w dalszej konsekwencji wylew krwi do mózgu. Sam Jarecki stał się bohaterem Zachodu. Oficer LWP najpierw zatrzymał się w Kopenhadze, a po otrzymaniu wspomnianej nagrody 50 tysięcy dolarów przenosił się kolejno do Monachium, Londynu i ostatecznie do USA, gdzie został osobiście przywitany przez prezydenta Eisenhowera i przyjął z jego rąk amerykańskie obywatelstwo. W kolejnych latach Jarecki założył firmę produkującą zawory i wiódł dostatnie życie. Zmarł 24 października 2010 r. w Erie w stanie Pensylvania. Jego kombinezon do dziś wisi w Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Waszyngtonie, sławiąc brawurową ucieczkę z Polski na duńską wyspę.

Nieznane Oblicza Bornholmu - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 2
Okolice ruin zamku Hammershus są podobno kryjówką trolla Krølle Bølle.
Nieznane Oblicza Bornholmu - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 3
Innymi ciekawymi budowlami na bałtyckiej wyspie są tradycyjne wędzarnie.
Nieznane Oblicza Bornholmu - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 4
Konstruktorzy i dokładne przeznaczenie rotund na Bornholmie do dziś pozostają nieodkrytą tajemnicą.
Nieznane Oblicza Bornholmu - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 5
Przekazanie konstrukcji radzieckiego MIGa miało strategiczne znaczenie w zimnej wojnie między ZSRR a USA.
Nieznane Oblicza Bornholmu - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 6
Choć trasa lotu ze Słupska na Bornholm nie była długa, jej pokonanie wymagało wielkiej odwagi.