Image Alt
Blog
Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 1

Kamperem przez Świat

Wsiadasz i jedziesz. Tam, gdzie oczy poniosą, więc dlaczego nie do Szwecji? Nie musisz zastanawiać się nad tym, gdzie nocować, nie musisz planować noclegów z dużym wyprzedzeniem. Dom masz zawsze ze sobą. Nie zaprzątasz sobie głowy szukaniem pokojów z widokiem, nie martwisz się tym, że hotel nie spełni Twoich oczekiwań i zabraknie w nim np. łóżeczka dla dziecka. Nie musisz też ograniczać się co do bagażu, sprawdzać jego wagi i gabarytów, żeby upewnić się, czy aby na pewno nie przekroczysz tych dozwolonych przez linie lotnicze albo przewoźnika. A co najważniejsze, to Ty sam wybierasz widok, który chcesz zobaczyć po przebudzeniu.

Andrzej z żoną Kasią i 2 dzieci wybrali ten sposób na podróżowanie już dawno, blisko 10 lat temu. Dzieci, które dziś są nastolatkami, były wówczas maluchami. – Wszystko było kwestią przypadku. Planowaliśmy z żoną urlop, wiedzieliśmy wówczas, że nie chcemy zatrzymywać się w hotelu i ograniczać się do atrakcji oferowanych przez kurorty. Wpadłem wówczas na pomysł, żeby niewielkim kosztem kupić przyczepę kempingową i sprzedać ją zaraz po urlopie. Wybraliśmy się na kilkudniowy wypad nad Jeziorsko. Nasz syn był niesamowicie zafascynowany nowym domem na kółkach, dotykał i sprawdzał wszystko, co tylko mógł, a te kilka metrów kwadratowych, które stało się na parę dni naszą przestrzenią życiową, całkowicie go pochłonęło. Pierwszego dnia byliśmy nawet przerażeni, że to nie nasz świat. Ale już w kolejnych dniach niepewność minęła. Po tej krótkiej, pierwszej przygodzie nabraliśmy ochoty na więcej i niemal od razu po powrocie, zaczęliśmy planować kolejne, dłuższe i bardziej odległe wyjazdy. Przyczepa została z nami na stałe.

Co zwiedzać kamperem?

Do tej pory udało im się zwiedzić z przyczepą Chorwację, Austrię, Włochy, Niemcy, Danię, Norwegię i Szwecję. Mimo, że północ jest chłodniejsza, coraz chętniej wybierają właśnie tamte rejony i decydują się na przeprawę promem po to, by zachłysnąć się spokojem i ciszą północy. – Skandynawia ma w sobie coś magicznego. I ma też jedną ogromną zaletę – można się tam rozbić z biwakiem niemal wszędzie. Kiedy wybieramy się do Szwecji, Danii czy Norwegii, nie planujemy konkretnego celu, chcemy eksplorować te kraje najbardziej jak tylko się da. Przed wyjazdem oczywiście przeglądam na mapie regiony, czytam opisy ciekawych miejsc i informacje na ich temat. Nanoszę te najciekawsze punkty na papierową wersję mapy, jednak nie trzymam się ich sztywno. To tylko taka nasza mała ściąga bo i tak całą podróż weryfikuje życie. Tak się złożyło, że podczas 9 tygodni spędzonych w ciągu ostatnich lat w Skandynawii, nie zatrzymaliśmy się ani razu na kempingu. Umożliwia to przede wszystkim bardzo przyjazna turystyce infrastruktura tych krajów i dostosowanie parkingów do potrzeb osób podróżujących. opowiada Andrzej. Dania była ich pierwszym wyborem, ze względu na zasięg, gdyż z Dolnego Śląska mogli się tam dostać zaledwie w 10 godzin.

Dania kamperem

Po paru wizytach w Danii, lekturze opisów podróży innych kamperowców, zdecydowali się na „prawdziwą Skandynawię”, czyli Szwecję. Potem przyszła kolej na Norwegię, w której urzekły ich rozległe tereny, możliwość ucieczki od cywilizacji i przepiękne góry. – Ta dzikość nas niesamowicie pociąga. Szerokim łukiem omijamy duże miasta, stawiając na tereny wyludnione, w których jesteśmy sami ze sobą. W Szwecji zachwyciła nas Olandia, pozostałości po Wikingach, runy i historyczne rysunki. W Norwegii nie raz zaskoczyły nas bardzo wąskie drogi, które położone były bezpośrednio nad przepaścią. Jazda po nich jest z jednej strony bardzo niebezpieczna, a z drugiej sama w sobie jest już przygodą. A tych podczas podróży nie brakuje. Kiedyś na parkingu w Austrii urwała mi się w aucie rura wydechowa. Na szczęście miałem w przyczepie piłkę do metalu, wiertarkę i młotek, i niczym MacGyverowi przy użyciu puszki i drutu, udało mi się naprawić nasz holownik. Mogliśmy ruszyć dalej – wspomina Andrzej. To tylko jedna z wielu przygód, które mogą spotkać nas podczas podróży. Czasem wyzwaniem jest znalezienie odpowiedniego miejsca do zaparkowania, czasem wybranie pory powrotu, żeby nie spędzić kilkunastu godzin w korkach. Co jednak, gdy przeszkodą są warunki atmosferyczne? – Mamy to już za sobą, ale w dalszym ciągu podchodzimy do tej historii dość emocjonalnie – opowiada Andrzej. – To był jeden z naszych pierwszych wyjazdów do Chorwacji i tak naprawdę, cała przygoda miała miejsce już w drodze powrotnej i trwała zaledwie kilkanaście sekund. Wybrzeże Adriatyku słynie z bardzo silnych, gwałtownych północno-wschodnich wiatrów, nazywanych bura. Wracaliśmy właśnie z kempingu, kończyły się nasze wakacje i do pokonania mieliśmy jeden z mostów w okolicy Pagu. Nagle zaczęło bardzo silnie wiać. Na tyle mocno, że wiatr niemal nie wyrwał mi kierownicy z rąk. A przecież masa pojazdu była naprawdę spora! Mało brakowało, a bura nie zwiałaby nas 100 metrów poniżej, w morze. Chwilę później zadzwonili do nas znajomi z kempingu, że służby zamknęły już autostradę i nie puszczają tą drogą żadnych pojazdów. Mieliśmy wtedy naprawdę wiele szczęścia. Podróże z przyczepą albo kamperem, potrafią wciągnąć na dobre. Niektórzy, jak Andrzej, nie wyobrażają sobie już innego sposobu podróżowania. – Za każdym razem, gdy wracamy z wyprawy, już myślimy o kolejnej. Podczas podróży poznajemy bardzo dużo ludzi, z którymi niejednokrotnie utrzymuje się później stały kontakt. Kamperowcy i biwakowicze są bardzo pomocni, to niesamowicie pozytywna społeczność, która przyjmuje do siebie ludzi z otwartymi ramionami i ogromną dozą zaufania. Polecam ten sposób podróżowania z całego serca!

Co warto wiedzieć

1, Przyczepy i kampery mają wygodne zaplecze sanitarne, które umożliwia nawet kilka dni podróżowania bez konieczności korzystania z kampingu. Prysznic, umywalka i toaleta, a także mała kuchenka, pozwalają być niemal całkowicie samowystarczalnym w podróży.

2. Karawaningowcy to prawdziwe złote rączki! Potrafią stuningować swoje domy na kółkach i dostosować je do swoich potrzeb. Prawie wszystko, co jest im potrzebne, znajdą w sklepach branżowych.

3. W niektórych kamperach znajdują się gniazdka elektryczne, które pozwalają naładować sprzęty podczas jazdy. Inne są wyposażone w baterie słoneczne na dachu, które zapewniają dostęp do odnawialnej i przede wszystkim ekologicznej energii.

4. Kamperem i autem z przyczepą można się zatrzymać niemal wszędzie! Oczywiście są miejsca, gdzie jest to wyraźnie zabronione, jednak łatwo znaleźć te, które spełnią nasze oczekiwania. Jeśli wolicie zatrzymywać się na polach kampingowych, tych jest w Europie spory wybór.

5. Do prowadzenia znacznej ilości kamperów wymagane jest jedynie prawo jazdy kat. B. Podobnie sprawa ma się z doczepioną przyczepą kampingową. Ważne jest natomiast, żeby auto ją holujące posiadało odpowiednie parametry i hak.

6. Do kampera zmieści się (prawie) wszystko. Potrzebujesz rower, kajak, wędkę i ponton? To nie problem. Zmieścisz je w, lub na kamperze czy przyczepie.

Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 2
Fiordy Norwegii i szkiery Szwecji są wspaniałym miejscem do uprawiania turystyki wodnej, np. kajakarstwa.
Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 3
Kompletowanie sprzętu wspinaczkowego przed wyjściem na jeden z norweskich lodowców.
Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 4
W drodze do jednego z największych wodospadów w Norwegii Vøringfossen.
Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 5
Własny dom na kółkach, to także własna „stołówka”. Można przygotować np. złowione przed chwilą ryby.
Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 6
W przyczepie zmieści się naprawdę dużo, np. 4 rowery do rodzinnych przejażdżek
Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 7
Wielki, przepiękny, dziki i malowniczy płaskowyż Hardangervidda zachęca do wycieczek np. wokół jeziora Store Krækja Sn.
Kamperem Przez Świat - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 8
W Skandynawii znajduje się wiele parkingów dla kamperowców (nawet wysoko w górach Norwegii).