Image Alt
Blog

Jak Polak ze Szwedem – Networking po obu stronach Bałtyku

Media społecznościowe w ciągu ostatnich lat cieszą się niesłabnącą, a nawet rosnącą popularnością – i to nie tylko stary dobry Facebook. Jak grzyby po deszczu powstają coraz to nowe platformy, aplikacje i mikroblogi. O ich sukcesie stanowi jednak nie tylko świeżość, dostępne funkcje oraz np. wiek użytkowników, ale także ich pochodzenie. Wydaje się, że np. Szwedzi – naród znany ze swojej (pozornie) surowej powierzchowności – będzie korzystał z tego typu serwisów społecznościowych w zupełnie inny sposób niż temperamentni Polacy. Ale czy na pewno?

Social Media – where’s the beef?

W Szwecji, jednym z najbardziej scyfryzowanych krajów, aż 93% obywateli posiada dostęp do sieci WEB i niemal tyle samo z niej korzysta. W Polsce statystyki nie prezentują się tak dobrze. Według GUS zaledwie 76% polskich gospodarstw domowych ma dostęp do Internetu, a tylko 67% obywateli aktywnie spędza w nim swój czas. Podobnie, 2 razy mniej Polaków używa do tego swoich telefonów. Czy więc Skandynawowie równie silnie zaznaczyli swoją obecność w tzw. „socialach”?

Otóż, okazuje się, że wcale nie. Na każdy aktywny szwedzki profil społecznościowy, w Polsce przypada 2,5 takich kont! Niekwestionowanym królem pozostaje tu Facebook, na którym konta posiada 80% polskich i 70% szwedzkich internautów. Serwisy takie jak Tumblr, Periscope, czy Pinterest, mimo rosnącego trendu, wciąż wykorzystywane są przez niewielką grupę internautów i są zdecydowanie popularniejsze wśród młodzieży. Wyjątkiem jest Instagram i Snapchat. W Szwecji obu platformom udało się zdobyć popularność większą niż Facebook, ale tylko u osób z przedziału wiekowego 12-15 lat.

Jak aktywni jesteśmy w sieci?

Również Twitter cieszy się dużo większą popularnością w Szwecji. O tym, że Szwedzi chętnie korzystają z tego serwisu może świadczyć wspólny projekt Instytutu Szwedzkiego i portalu VisitSweden Curators of Sweden. Od czterech lat każdy obywatel może na tydzień stać się opiekunem oficjalnego twitterowego konta Szwecji i wypowiadać się w imieniu narodu. Mimo że eksperyment udowodnił, iż wielu Szwedów swoją otwartością i poczuciem humoru zadaje kłam stereotypowi zdystansowanych i małomównych introwertyków, to w wypadku „sociali” to Polacy wykazują znacznie większe zaangażowanie w tworzenie treści.

W Szwecji zaledwie 5% użytkowników sieci społecznościowych pisze codziennie, a niecałe 20% komentuje codziennie. 70% Szwedów z reguły nawet nie dzieli się znalezionymi treściami, które uważa za interesujące, a jeżeli w ogóle, to nie częściej niż raz w miesiącu. Dla porównania, w Polsce aż 30% właścicieli profili społecznościowych przyznaje, że dzieli się interesującym contentem ze znajomymi przynajmniej raz w tygodniu, a zaledwie 20% nie robi tego nigdy.

Czego szukamy i co lubimy?

Na Social Media Szwedzi poświęcają średnio 6,4 godziny tygodniowo. W Polsce są to 2,1 dziennie! A na co przeznaczamy ten czas, oprócz podtrzymywania i odnawiania kontaktów ze znajomymi? Na byciu fanami i followersami – celebrytów, publicystów, programów telewizyjnych, usług i produktów! Możliwości są na tym polu naprawdę nieograniczone. Polska ekspresyjność widoczna jest również i tu. Na 20 największych markowych profili na Facebooku w Szwecji przypada ponad 300 tysięcy fanów, a w Polsce… niemal 1,5 miliona! Najbardziej kochamy marki związane z telekomunikacją (Play i Orange – ok. 2 milionów fanów) oraz branżą spożywczą (Mc Donald’s – ok. 1,5 miliona fanów). W Szwecji największą liczbą fanów cieszy się za to serwis umożliwiający słuchanie muzyki w strumieniu – Spotify, IKEA Szwecja i Coca-Cola. Wszystkie mają po około pół miliona fanów. Okazuje się więc także, że oba narody różnią się między sobą nie tylko pod względem zaangażowania i obecności w mediach społecznościowych, ale także rodzajem treści, których w nich szukają, oraz – które uważają za przydatne! Ale, jak to mówią – man får ta seden dit man kommer – co kraj, to obyczaj!

Media społecznościowe w ciągu ostatnich lat cieszą się niesłabnącą popularnością.