Image Alt
Blog
Czar Wspomnień - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 1

Czar wspomnień

Przez dwie dekady na promach Unity Line miało miejsce wiele pięknych i wzruszających chwil. Przeżyjmy to jeszcze raz.

20 sylwestrów

Przed dwudziestu laty państwo Jolanta i Ireneusz Kacberukowie postanowili przeżyć najbardziej wyjątkowy sylwester w życiu. Koleżanka nas namówiła na rejs po Bałtyku i zabawę na promie Polonia – mówi pan Ireneusz, który zawsze marzył o pływaniu. Dokładnie pamiętam, stolik 26. Rzeczywistość, która na co dzień nas otaczała była przytłaczająca, wszystko było limitowane, a tu był przepych, było jak w raju – wspomina pan Ireneusz. Pierwszy sylwester zaowocował wspaniałą znajomością. Państwo Kacberukowie siedzieli obok innej pary wspólne rozmowy przerodziły się w dłuższą znajomość. On był Polakiem mieszkającym w Niemczech. Spotykaliśmy się, odwiedzaliśmy. Kiedyś do mnie zadzwonił i powiedział, że kupił ziemię w Kobylance. I tak, dzięki sylwestrowi, zyskaliśmy nie tylko przyjaciół, ale i sąsiadów – opowiada. Przez 20 lat państwo Kacberukowie spędzili wszystkie sylwestry na wodach Bałtyku. Nie ukrywają zachwytu przyjęciami, które zostały tam zorganizowane. Podczas każdego z nich występowała jakaś polska gwiazda m.in. Zbigniew Wodecki, Krystyna Prońko. To taka wyjątkowa impreza, raz do roku. Zupełnie inna niż na lądzie. Wszystko jest na bardzo wysokim poziomie. Polonia to wyjątkowy prom – mówi pan Ireneusz. Wspomina także, jak będąc w Świnoujściu na rybach, zawsze z sentymentem spogląda w morze i obserwuje wspaniały prom. Polonia jest młoda i dostojna. Tak jak 20 lat temu, tak i dziś – dodaje wzruszony.

Pierwszy ślub

7 sierpnia 2009 roku był wyjątkowym dniem dla państwa Joanny i Wojciecha Góralskich. Na promie Skania, na wodach Bałtyku, powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Ślubu udzielił im sam kapitan pan Jacek Awłasewicz. Skąd pomysł na ślub i wesele na otwartym morzu? Jestem nieprzeciętna, chodzę własnymi ścieżkami, zawsze muszę robić wszystko po swojemu – mówi o sobie pani Joanna. Pan Komorzycki wyszedł z propozycją ślubu na promie. Kiedy okazało się, że to naprawdę jest możliwe, byliśmy zachwyceni. Wszystko było inne – opowiada, oprawa muzyczna była inna, a Urząd Stanu Cywilnego nie zapewnia takich wrażeń, takiej scenerii – dodaje. Goście byli zachwyceni otoczeniem i wykwintnym menu – wspomina pani Joanna. Pod względem logistycznym wesele na promie to nie lada wyzwanie. – Obsługa sprostała zadaniu. Świetnie wszystko skoordynowali, mimo że mieli naprawdę mało czasu. Każda kajuta była podpisana nazwiskami gości. W każdej były świeże kwiaty. Było wspaniale. Zero minusów – wyznaje pani Joanna. W pierwszą rocznicę ślubu państwo Góralscy otrzymali od Unity Line niecodzienny prezent – rejs na Bornholm promem Polonia. Dziś pani Joanna i pan Wojciech są wciąż szczęśliwym małżeństwem.

Narodziny na Skanii

Niespełna miesiąc później, na promie należącym do Unity Line – Skanii – doszło do niecodziennego wydarzenia. Był 5 września 2009 roku, godzina 3.35, kiedy to jedna z pasażerek zaczęła… rodzić. Nie da się tak do końca przewidzieć gdzie i kiedy dziecko zechce przyjść na świat. Natan Maciej, bo tak rodzice nazwali urodzonego na promie chłopca, postanowił narodzić się na pełnym morzu. Dzięki pomocy pielęgniarki i pod okiem drugiego oficera, który przeciął pępowinę, o godzinie 6.05 noworodek rozpoczął swój rejs zwany życiem. Jako najmłodszy pasażer Natan Maciej otrzymał dożywotnią możliwość pływania promami Unity Line.

Czar Wspomnień - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 2
Prom to niecodzienne miejsce na ważne życiowe wydarzenia. Na pewno jest to przeżycie pełne wrażeń!