Image Alt
Blog
Ahoj Marynarze! Gotowi Na Żeglarskie Święto? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 1

Ahoj marynarze! Gotowi na żeglarskie święto?

Przez cztery dni Szczecin będzie jeszcze bliżej morza, nabrzeża wypełnią się żaglowcami najwyższej klasy, a ulice turystami i marynarzami z całego świata. Już w sierpniu stolica województwa zachodniopomorskiego ponownie będzie gospodarzem The Tall Ships’ Races. Do Szczecina regaty zawinęły po raz pierwszy w 2007 roku, ale historia tego wydarzenia sięga dwudziestolecia międzywojennego.

The Tall Ships’ Races 2017

Znamy już wstępną listę jednostek, które potwierdziły swoją wizytę w Szczecinie. Do naszego miasta ma przypłynąć ich ponad 90 – w tym około 19  klasy  „A”. Na  liście gości są m.in. MIR (Rosja), PELICAN OF LONDON (GB), DAR MŁODZIEŻY (Polska), KRUZENSHTERN (Rosja), CISNE BRANCO (Brazylia) czy TRE KRONOR AF STOCKHOLM (Szwecja). Klasę  „B” będą reprezentowały m.in. GENERAŁ ZARUSKI (Polska), HELENA (Finlandia), SKONNERTEN JYLLAND (Dania) czy VEGA GAMLEBY (Szwecja). W klasie „C” zobaczymy: BLACK DIAMOND OF DURHAM (GB), ESPRIT (Niemcy) i TARA (Dania). Z klasy „D” zacumują u nas m.in. URANIA (Holandia), BIES (Polska) i  TUULELIND (Estonia). Kolejne gwiazdy, program artystyczny i atrakcje poznamy w najbliższej przyszłości.

Co będzie dalej? Zobaczymy… Na razie staramy się możliwie dobrze przygotować tegoroczną imprezę. Zależy nam na tym, by mieszkańcy i turyści w sierpniu na Łasztowni i Wałach Chrobrego mogli poczuć niesamowitą żeglarską atmosferę i by wspominali nasze wydarzenie przez kolejne lata. – zapowiada Tomasz Owsik-Kozłowski, rzecznik prasowy Dni Morza – Sail Szczecin 2017.

Pierwsze oficjalne regaty zostały zorganizowane w 1956 roku, ich gospodarzem była Lizbona. Jednak już wiele lat wcześniej, w  1938 roku z inicjatywy szwedzkiego kapitana Arnolda Schumburga odbył się pierwszy nieformalny zlot 20 żaglowców, a pokłosiem wydarzenia było założenie Związku Północnoeuropejskich Statków Szkolnych. Nazwa związku nie jest przypadkowa – od samego początku jego ważnym celem była edukacja morska i wychowanie młodzieży.

Piętnaście lat później…

Pomysł kapitana Schumburga przez ponad 15 lat czekał na reaktywację. W 1954 roku założono (w planach jednorazowy) Międzynarodowy Komitet Regatowy, a  dwa lata później zorganizowano pierwszy zlot żaglowców. Wydarzenie okazało się ogromnym sukcesem, a na fali powodzenia zdecydowano, że zloty będą się odbywać cyklicznie, co dwa lata. Międzynarodowy komitet Regatowy przekształcono w stałą organizację – Sail Training Association – która od tej pory była odpowiedzialna za organizację imprezy. I chociaż sama idea od początku wzbudzała entuzjazm, silny wiatr w żagle „złapała” dopiero na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Od tej pory zlot odbywał się co roku, a w 1972 roku głównym sponsorem imprezy została whisky Cutty Sark, a Tall Ships’ Races przemianowano na Cutty Sark Tall Ships’ Races.

Europejski zlot do Stanów Zjednoczonych

Dwa lata później europejska impreza przekształciła się w międzykontynentalny rejs. W 1976 roku przypadła 200. rocznica Stanów Zjednoczonych. Aby wraz z Amerykanami uczcić rocznicę Sail Training Association wysłała flotę żaglowców za ocean. Gest był ważny nie tylko ze względu na poszerzenie zasięgu imprezy, ale również ze względów promocyjnych – po raz pierwszy w obsługę regat włączyły się amerykańskie media. Po raz kolejny żaglowce odbyły międzykontynentalną podróż w 1984 roku – powodem była 450. rocznica podróży Jacques’a Cartiera do Kanady. To był pechowy rok dla zlotu – w trakcie regat zatonął angielski żaglowiec Marques, z 29-osobowej załogi udało się uratować zaledwie 9 marynarzy.

Wielkie rocznice, wielkie zmiany

Kolejne 200-lecie – które było okazją do międzykontynentalnego świętowania – wypadło w 1988 roku, tym razem to Australia zgłosiła się do STA z prośbą o pomoc w organizacji regat. Z tej okazji wiele jednostek wybrało się w rejs dookoła świata. Początek lat 90. XX wieku to ponownie świętowanie ze Stanami Zjednoczonymi – tym razem okazją okazało się 500-lecie odkrycia Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Wielkie rocznice nie ominęły Polski – w 1997 roku Sail Training Association uczciła 1000-lecie istnienia Gdańska. Z tej okazji zlot odbył się w trójmiejskim porcie. Ostatnim pretekstem do transatlantyckich regat był rok 2000. „Tall Ships 2000” uczciły początek nowego tysiąclecia. W 2002 roku STA przestała zajmować się organizacją regat – idea zlotów została przejęta przez nowe stowarzyszenie – Sail Training International. Rok później, po ponad 30 latach zakończono współpracę z whisky Cutty Sark, od 2004 roku regaty odbywają się pod nazwą „The Tall Ships Races”.

Z roku na rok silniejszy wiatr w żagle

Od drugiej połowy lat 70. XX wieku impreza zdobywała coraz to większą popularność. W zależności od potrzeb i oczekiwań regaty były dzielone na różne etapy i  wersje. Na przemian rok w rok w wyścigu stawały duże, albo mniejsze jednostki. Dla żaglowców, które w „latach transatlantyckich” nie były w stanie wybrać się w rejs po oceanie organizowano regaty po morzu Bałtyckim. Z każdym rokiem lista państw i miast, które chciały brać udział w organizacji wydłużała się, a chętni, czekając na swoją kolej musieli wykazać się niemałą cierpliwością. Przez te ponad półwieku także Polska czynnie uczestniczyła w organizacji. Zaczęliśmy w 1974 roku, kolejny finał przypadł nam w 1992 roku w Gdyni, we wspomnianym już Gdańsku w 2000. Do Szczecina żaglowce pierwszy raz zawitały w 2007 roku (edycja bałtycka), w 2009 roku regaty rozpoczęły się od Gdyni, a cztery lata później gospodarzem finału był Szczecin. Także ten rok będzie dla Szczecina stał pod znakiem wielkich żaglowców – kolejny finał w naszym mieście odbędzie się w dniach 5 – 8 sierpnia.

Święto na pokładzie, święto na lądzie

Dziś The Tall Ships’ Races to wielkie święto dla marynarzy – nie tylko tych starych wilków morskich, którzy zmierzyli się z niejedną burzą i falą. To przede wszystkim święto młodych adeptów morskiej sztuki, którzy na pokładach stawiają pierwsze kroki. Zgodnie z regulaminem regat minimum połowa załogi powinna mieć od 15 do 25 lat. Całą imprezę możemy podzielić na dwa etapy – sięgając po żargon morski – możemy wyodrębnić część przeznaczoną dla szczurów lądowych i tę dla wilków morskich. Turyści i  mieszkańcy miast uczestniczących znają regaty od strony linii brzegowej. Na czas zlotu miasta otwierają się na gości z morza, wydarzeniu towarzyszą koncerty, rozmaite atrakcje, które do zabawy wciągają zarówno mieszkańców jak i turystów. Marynarze schodzą na ląd, by odetchnąć od morskich zmagań i wziąć udział w wydarzeniach, które towarzyszą zlotowi. „Lądowe szczury” wręcz odwrotnie – wchodzą na pokłady cumujących przy brzegu żaglowców, bo to niepowtarzalna okazja do tego, by poznać marynarskie tradycje i klimat pracy na pokładzie.

Od największych jednostek po jachty

Drugim etapem jest wyścig. Zgodnie z obowiązującymi zasadami regaty dzielą się na dwie części – „Race 1” i „Race 2”. Etapy są oddzielone częścią towarzyską tzw. „Cruise in Company” – podczas tego fragmentu zmagań istnieje możliwość wymiany między załogami – z tego przywileju najczęściej korzystają najmłodsi uczestnicy zabawy. Żaglowce ścigają się w czterech klasach: klasa „A” to największe jednostki, których długość przekracza 40 metrów. Klasa „B” to żaglowce średniej wielkości o tradycyjnym ożaglowaniu. Klasa „C” to jachty morskie bez spinakera, a klasa „D” jachty morskie ze spinakerem.

Gotowi? Do rejsu start!

W lipcu ponownie zacznie się regatowe szaleństwo. Tegoroczna edycja rozpocznie się 3 lipca – żaglowce wypłyną tego dnia z Halmstad w Szwecji. Pierwszy etap zawodów zakończy się w Finlandii, w porcie Kotka – tutaj załogi odpoczną do 16 lipca. Kolejnym przystankiem będzie port Turku, a ostatnim przed Szczecinem punktem będzie litewska Kłajpeda, skąd jednostki wypłyną 1 sierpnia. Dwa dni później Szczecin po raz trzeci będzie żeglarską stolicą Europy.

Impreza pod patronatem Prezydenta RP

Szczeciński finał regat odbędzie się w dniach 5 – 8 sierpnia. Wydarzenie objął honorowym patronatem Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Więcej informacji na temat wydarzenia znajdziecie na oficjalnej stronie: tallships.szczecin.eu.

Andrea Bocelli i międzynarodowe sztuczne ognie

I chociaż największymi gwiazdami regat są imponujące żaglowce, co roku organizatorzy starają się przyciągnąć tłumy także atrakcjami na lądzie. Na Wałach Chrobrego stanie główna scena, na której zaprezentują się zarówno polscy jak i zagraniczni artyści. W sobotni wieczór swoje największe przeboje wykona Andrea Bocelli, który wystąpi w towarzystwie muzyków z Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Nad brzegiem Odry znajdzie się miejsce dla jarmarków i wesołych miasteczek, które w otoczeniu żagli za dnia przyciągną najmłodszych fanów regat. W nocy impreza rozświetli się za sprawą długich pokazów sztucznych ogni – to zasługa znanego już w  Szczecinie Międzynarodowego Festiwalu Sztucznych Ogni Pyromagic.

Ahoj Marynarze! Gotowi Na Żeglarskie Święto? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 2
Dar Pomorza, 1974. Nowy sponsor – whisky Cutty Sark – i zmiana nazwy okazała się szczęśliwa dla polskiego zespołu – w 1972 roku wygrała załoga Daru Pomorza, a w 1974 roku – po raz pierwszy w historii Polska uczestniczyła w organizacji imprezy – gospodarzami zlotu były Gdynia i Portsmouth.
Ahoj Marynarze! Gotowi Na Żeglarskie Święto? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 3
W 1976 r. paradę żaglowców w Nowym Jorku obejrzało prawie pięć milionów widzów.
Ahoj Marynarze! Gotowi Na Żeglarskie Święto? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 4
W 1976 r. paradę żaglowców w Nowym Jorku obejrzało prawie pięć milionów widzów.
Ahoj Marynarze! Gotowi Na Żeglarskie Święto? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 5
W 2013 roku do Szczecina na regaty Tall Ships Races przypłynęło aż 91 jednostek z 16 krajów. Czy w tym roku wynik zostanie pobity?
Ahoj Marynarze! Gotowi Na Żeglarskie Święto? - Skandynawskie Podróże zdjęcie nr 6
W 2013 roku do Szczecina na regaty Tall Ships Races przypłynęło aż 91 jednostek z 16 krajów. Czy w tym roku wynik zostanie pobity?